Drogi Frank – porażka czy okazja do zysku?
August 3rd, 2011
Czy jesteśmy w stanie wykorzystać franka który to nabiera na wartości praktycznie każdego dnia w sytuacji kiedy tysiące Polaków szarpie włosy z głowy na myśl o informacji o drożejącej walucie szwajcarskiej i podnoszącej się kwocie kredytu która pozostała im do spłacenia?
Okazuje się że tak. Mówi się, że największe fortuny rodzą się tam, gdzie ktoś dostrzega szansę podczas gdy znakomita większość widzi jedynie katastrofę. Łatwe i szybkie pieniądze da się zarobić tylko w warunkach kryzysu, przetasowania lub jakiejś zawieruchy. Wówczas jest sposobność do odbicia się, za to stan status quo daje jedynie przeciętne okazje na intraty i fałszywe poczucie bezpieczeństwa.
Tak właśnie jest aktualnie z kondycją na rynku walut, która zdaniem analityków bankowych najprawdopodobniej jest jedynie przejściowa. Eksperci sektora walut, zajmujący się dziedziną mieszkaniowe kredyty hipoteczne, starają się uspokajać niecierpliwe osoby które spłacają pożyczki w walucie obcej a w szczególności w szwajcarskich frankach i chcą powstrzymywać przed pochopnymi decyzjami. Szwajcarska waluta bowiem w największym stopniu zwyżkowała na przestrzeni minionych miesięcy. Po trudnym okresie na rynku walut stan rzeczy powinien się normować i waluta szwajcarska spadnie być może nawet poniżej trzech złotych.
Tę oczywistą sinusoidę która towarzyszy nie tylko ruchom walutowym ale również kursom akcji na giełdzie można wykorzystać na swoją własną korzyść. Akcje giełdowe nabywa się wtedy, kiedy są tanie, z kolei wyprzedaje kiedy zyskują na wartości. Niestety nie jest to takie proste. Ten kto kupuje po korzystnej cenie i umie zwietrzyć górkę cenową aby odsprzedać – wygrywa miliony, a całe rzesze graczy, którzy tego nie zauważają niestety przegrywają.
Bardzo podobnie ma się sprawa z pożyczkami. Jeżeli ktoś kilka lat temu zaciągnął hipoteczny kredyt na paręset tys. złotych we frankach, to dziś ma do spłaty kilkadziesiąt tysięcy więcej. Skoro więc frank szwajcarski jest tak niesprzyjający obecnie dla tych którzy posiadają mieszkaniowy kredyt we frankach, to odwrotnie byłby korzystny dla tych którzy dopiero mają zamiar zaciągnąć kredyt.
Okazuje się, że uruchamiając kredyt dziś w sytuacji kiedy to szwajcarski frank jest stosunkowo drogi, mamy dosyć dużą możliwość już za kilka miesięcy ten sam kredyt mieszkaniowy mieć w dużym stopniu mniejszy nie przez to że spłacimy kilkanaście miesięcznych rat, ale przez to, że waluta szwajcarska najprawdopodobniej osłabnie. Wówczas wystarczy zmienić walutę kredytu na złotówki i spieniężyć tym samym zysk.
Jeżeli z kolei frank szwajcarski nie opadnie, to też niedużo zaryzykujemy, bowiem scenariusz, że pójdzie nadal drastycznie do góry jest mało realny biorąc pod uwagę, że zaledwie udało mu się przeskoczyć rekord kursowy z lutego 2009 kiedy to kosztował 3,33 złotych.
Szansę na zarobek posiadają nie tylko osoby które planują kupić dom lub mieszkanie korzystając z kredytu, ale także Ci, którzy obecnie mają kredyty w złotych. Może w tym momencie właśnie jest stosowny czas na zmianę waluty pożyczki na walutę szwajcarską. Tym samym już za parę tygodni okazać się może, że rzutem na taśmę, a raczej własnym sprytem spłacimy znaczną część zobowiązania, wykorzystując dekoniunkturę rodzimej waluty lub jak kto preferuje rekordowy rok franka szwajcarskiego.
Czytaj również: kredyt rodzina na swoim single
Dzisiejszy marketing znacznie różni się od tego sprzed „ery internetu”. Wirtualna rzeczywistość zrewolucjonizowała nasze życia całkowicie, wpływając między innymi na sposób zabiegania o klienta przez firmy. Znaczna część kampanii promocyjnych prowadzona jest w internecie, do lamusa odchodzi powoli tradycyjna reklama prasowa, czy radiowe spoty. Natomiast reklama telewizyjna, ze względu na bardzo wysoką cenę, jest tak naprawdę luksusem, na który pozwolić sobie mogą nieliczne firmy.